Szczyty należą do wytrwałych, a upór czyni cuda.


Otwieram oczy, 6:30 (lub, jak wcisnę pięciominutową drzemkę, to o 7:00) Pożywne śniadanko, dobra nuta na dzień dobry w celu rozbudzenia ciała i umysłu. Wsiadam na rower i 10 minut później, rozgrzana, znajduję się pod szyldem z napisem LODOWISKO – czyli w domu. Przypinam grata i wchodzę. Zakładam łyżwy, otwieram bandę, stawiam płozę na czystej tafli. Czuję przyjemny chłód, nabieram pędu i wdycham szczęście

lodowisko skates

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *