Chińszczyzna


Większość szanowanych bohaterów nowszych książek, filmów i seriali miała swój epizod z pudełkiem chińskiego żarcia.  Przełomowe wieczory w kryminałach Harlana Cobena czy legendarne  last night w Przyjaciołach nie byłyby takie same bez tego przysmaku gdzieś w tle.  Ostatnio pierwszy raz miałam okazję jeść makaron z warzywami i indykiem w sosie imbirowym drewnianymi pałeczkami i to właśnie z pudełka 🙂 Myślcie co chcecie, ale smakuje zupełnie inaczej, niż to samo danie podane na talerzu i jedzone przy pomocy sztućców.  Ale miałam radochę, uśmiechałam się od ucha do ucha przez cały czas trwania tego obiadku. Chyba jednak potrafię cieszyć się z małych rzeczy. Od razu przypomniał mi się Chandler i Joey w ich ostatnią współlokatorską noc:

Joey: Na nasze ostatnie spotkanie przyniosłem pizzę.
Chandler: Mogłeś mnie uprzedzić, już zamówiłem chińszczyznę…
Joey: To dobrze się składa – ja będę jadł jedzenie swoich przodków i Ty jedzenie swoich przodków
Chandler:  -.-

Okazuje się, że nie tylko ja zastanawiałam się nad sensem jedzenia pałeczkami. Jak to ostatnio stwierdził Łukasz, kiedy poszliśmy na sushi : „no i znowu użeranie się z badylami”.

 Ale…

Jest to uzasadnione z punktu widzenia filozofii żywienia, ponieważ zmusza do wolniejszego jedzenia, a co za tym idzie dokładnego przeżuwania każdego kęsa. Warto nauczyć się tej sztuki, by poczuć niepowtarzalny klimat i smak orientalnej kuchni, a przy okazji zamienić swoje posiłki w pasjonującą partię szachów z własnymi kubkami smakowymi. Trudno powiedzieć czemu dania azjatyckie smakują lepiej gdy spożywamy je pałeczkami – siła sugestii, a może doświadczenie 5 tysięcy lat dziedzictwa kulturalnego?

2 ch zdjc499cie0966

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *