Gdański afekt instrumentalny 2


Gdańsk- nazwa pochodzenia słowiańskiego – prasłowiański rdzeń *gъd oznaczał mokradła… nie no kpię! Nie o tym chcę tu pisać, aż tak frywolna filologicznie nie jestem:) 

W mieście, które przyszło mi wczoraj pozwiedzać za sprawą pewnego Niedźwiada, oprócz przepięknej panoramy widocznej z wieży kościoła Mariackiego (400 schodów! –  zadycha,  drganie w łydach, pot z czoła) urzekli mnie pewni młodzi uliczni grajkowie w ilości trzy sztuki. Jedna piękna blond długowłosa (skrzypaczka), długowłosy brodaty uroczy (akordeonista) i jeszcze jeden brunet (gracz na czymś dziwnym z klawiszami, co wyglądało raczej jak zabawka, ale nie umiem tego jednoznacznie nazwać)

Na motyw z Zapachu kobiety niestety nie zdążyłam, ale Requiem dla snu i Alleluja ze Shreka mnie bardzo wzruszyły. Chyba nawet chwyciły nie same znane już większości melodie, a sposób w jaki je grali… jak się wczuwali, jak włosy skrzypaczki pięknie się przy tym rozwiewały, jak uroczy akordeonista tulił się do swojego akordeonu, jak kładł na nim czule głowę, jakie to było prawdziwe! Autentyczne uniesienie… przeżywanie czaru współbrzmienia dźwięków. Obserwowanie i słuchanie kogoś, kto z niebywałą pasją gra na instrumencie, to dla mnie zawsze zanurzenie w marzycielskim afekcie… Ach!  Jak nigdy nie zasilam futerałów, tak teraz się szarpnęłam, choć zawsze się wstydzę podejść 😛 Chociaż jak na Świdnickiej chłopak grał motywy z Amelii na                                                                                               akordeonie to też podeszłam z walutą 😉

P.S. 1 W gdańskich tramwajach czasem może braknąć prądu i zatrzymują się w połowie drogi na plażę (ciekawe, że zawsze wszystkie niewrocławskie tramwaje są dla mnie jakieś dziwne.  Jakby style wyznaczały te wrocławskie , a reszta to zawsze taka śmieszna jakaś)

P.S 2 Woda w Bałtyku lodowata! (icy) a w przymorskim lesie biegają całe watahy dzikich prosiaczków, udało mi się jednego uchwycić.

Wszystkie zdjęcia autorstwa mojego, z telefonu komórkowego,  czasem lekko podrasowane.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 komentarzy do “Gdański afekt instrumentalny