Język ciała – prawda czy kłamstwo o nas samych? 1


     Kiedyś znali go tylko wybrani. Z czasem jego sekrety odkryli menedżerowie i sprzedawcy. Po seriach krótkich szkoleń, wiedzieli już, jak ułożyć ręce oraz jaką postawę przyjąć, aby wzbudzić zaufanie u niezdecydowanego klienta. Można pomyśleć, że dzisiaj język ciała, bo o nim tu mowa, nie jest już niczym odkrywczym. Temat ten, jest aż za dobrze znany w kręgu psychologów, opanowano go do perfekcji w  środowiskach handlowych i biznesowych, nie jest również obcy ekspertom w dziedzinie kreowania wizerunku osób i firm. W bibliotekach wręcz roi się od publikacji poświęconych tej kwestii. Mowa ciała zdradzi Ci więcej niż tysiąc słów, Dzięki mowie ciała odkryjesz prawdziwe myśli i zamiary ludzi, Gdy opanujesz język ciała, ludzie polubią Cię bardziej – zapewniają tytuły rozdziałów. Wskutek tego niektórzy uważają, że przeczytanie kilku książek czy odbycie szkolenia uczyni ich z miejsca specjalistami w zakresie komunikacji interpersonalnej. Nic bardziej mylnego!

                                                                Pułapka uogólnień

 Z jakichś powodów, ostatnimi czasy, ludzie bardzo pragną poznać tzw. sekretną mowę ciała. Być może uważają, że zgłębiając jej tajniki, z łatwością zaczną manipulować innymi lub będą potrafili eksponować w towarzystwie wyłącznie swoje pozytywne cechy charakteru. Jednak, kiedy już naczytają się przeróżnych wskazówek dotyczących znaczenia gestów w komunikacji międzyludzkiej, przestudiują wszystkie sugestie związane z przybieraniem odpowiedniej postawy ciała podczas interakcji, bardzo łatwo mogą dać się złapać w pułapkę uogólnień.

Gdy są już bowiem świadomi, jakie znaczenie naukowcy przypisują poszczególnym ruchom rąk, czy też jak oceniają oni grymasy pojawiające się na twarzy podczas interakcji, to bardzo często zaczynają popadać w skrajność, a zachowania ludzi interpretują wówczas  w oderwaniu od umysłu, w izolacji od kontekstu. Przekaz ulega uproszczeniu, a wtedy już tylko krok dzieli ich od całkowitego poddania się stereotypowemu myśleniu:

Nasz rozmówca krzyżuje ręce? Na pewno nie podoba mu się to, co do niego mówimy albo nas w ogóle nie słucha. Krzyżuje nogi? Ewidentnie jest nastawiony nieprzyjaźnie lub się denerwuje. Dotyka nosa? To z pewnością kłamca.

Nagle przestają skupiać się na rozmowie, zaczynając analizować gesty nie tylko interlokutora, ale i swoje własne. Zachowują się nienaturalnie, przybierając rozmaite pozy uzupełnione przesadną mimiką twarzy, które mają być rzekomo oznaką pewności siebie i otwartości. W końcu to wszystko zaczyna przypominać satyryczny gombrowiczowski pojedynek na miny. Z dyskusji wynika niewiele, a jedyne co zaprząta głowę rozmówcy to myśl, czy dobrze wypadł i czy w tej konfrontacji udało mu się być górą.

                                                  Otwierając ciało, nie zamykaj umysłu

 Jak uniknąć tej maskarady? Specjaliści radzą, aby w kontaktach z przedstawicielami odrębnych kultur, starać się za wszelką cenę unikać stereotypów. Zasada ta powinna być jednak zachowana w stosunku do każdego człowieka. Nie znajdziemy przecież dwóch jednakowych pod względem charakteru osób. Jedna z nich skrzyżuje ręce, bo jest jej po prostu wygodnie w takiej pozycji, druga dotknie nosa, bo zwyczajnie ją zaswędział ! Absurdalne byłoby stwarzanie wokół tego całej ideologii. A niestety tak często zdarza się robić niektórym pseudo ekspertom.

Nie zatracajmy swojej indywidualności w kontakcie z drugą osobą. Jeśli będziemy zachowywać się sztucznie, nasz rozmówca z pewnością to wyczuje. Tylko swoboda pozwoli nam zbudować relację, która będzie autentyczna, spontaniczna i niewymuszona zachowaniami, które do nas nie pasują.

Źródła:

1. Edward T. Hall, Poza kulturą, Warszawa 2001, Wydawnictwo PWN, s. 86.
(cytat zaczerpnięty ze strony internetowej : http://mowaciala.net/komunikacja-niewerbalna/czy-wystarczy-opanowac-kilka-trikow/ [stan na: 2012-11-07] ).
2. Mark L.Knapp, Judith A. Hall, Komunikacja niewerbalna w interakcjach międzyludzkich, wydawnictwo ASTRUM, Wrocław 2000, s. 315-316.
3. Tonya Reiman, Potęga mowy ciała, Gliwice 2010, wydawnictwo One Press Power, s.110-111.
4. Sana Reynolds, Deborah Valentine, Komunikacja międzykulturowa, Warszawa 2009, s. 24.
5. Wiesław Sikorski, Gesty zamiast słów, wydawnictwo Oficyna Wydawnicza Impuls, Kraków 2007, s. 26-27.

Tekst pisany na potrzeby rekrutacji w spr. praktyk absolwenckich w magazynie wrocławskim Centrum Kreacji.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarz do “Język ciała – prawda czy kłamstwo o nas samych?

  • Father

    Język ciala jest pierwszym sposobem porozumiewania sie istot żywch.Człowiek dysponujacy jezykiem fonetycznym w wiekszosci go porzucił ale w pewnych przypadkach go gloryfikuje nazywając go tańcem.