Łyżwy Jackson Premiere z płozą Coronation Ace


13029485_1200279976678994_6051681695444760445_o
Pierwszą parę łyżew kupiłam w 2011 roku. Były to Risporty Etoile z płozą MARK IV Ultima. Zapłaciłam za nie 600 zł. Wtedy myślałam, że to wysoka cena za łyżwy. Teraz wiem, że to był bardzo podstawowy model. 🙂 Przejeździłam w nich 5 lat.

Kiedy przyszedł czas na nową parę, chciałam twardszego buta i bardziej profesjonalną płozę.

W wyborze odpowiedniego modelu pomógł mi Przemek Domański. Po nowe łyżwy pojechałam do Katowic, do sklepu Edge.

13483305_1247100798663578_2341477341230129539_o

Od lewej: sfatygowane łyżwy Risport Etoile z płozą Mark IV Ultima,

nowiutkie łyżwy Jackson Premiere z płozą Coronation Ace John Willson

oraz rolki Snow White z butem łyżwiarskim Edea Overture.

13501980_1247658585274466_448370299645560647_n
Wiele razy słyszałam, że gdy kupuje się nową parę łyżew, to później trzeba nauczyć się jeździć na nowo, zwłaszcza piruetów. Czy to prawda? Nie do końca. Trzeba się po prostu przyzwyczaić i wyczuć, jak zachowuje się na lodzie nowa płoza i jak pracuje but.

Czy było mi trudno się przestawić? Trochę tak. Zwłaszcza, że poprzednie łyżwy były już jak kapcie, a Jacksony są o wiele twardsze i bardzo mnie na początku poobcierały.

Co do jazdy… Najtrudniej było mi wyczuć piruet siadany. Na początku w ogóle nie mogłam w tych butach kucnąć. Jednak z czasem skoki czy kroczki w tych łyżwach okazały się być dla mnie prostsze, nieco lżejsze i przyjemniejsze. Teraz jest zwrotniej, stabilniej, a przede wszystkim wygodniej… Opłacało się zainwestować w lepszy sprzęt.

20160720_132755
20160720_132658
Płoza John Willson Coronation Ace jest niesamowicie zwrotna. W porównaniu z poprzednią, na której jeździłam (MARK IV Ultima) to … nie to jednak nie ma porównania 🙂 Zmiana na duży, duży plus. Zupełnie inna jakość jazdy.

W płozie Coronation Ace ząbki są dość szeroko rozstawione oraz wycięte krzyżowo. Przy skokach wbijanych mam wyraźne wrażenie, że potrzeba mniej siły, aby się wybić.

Ten model został wyposażony w mosiężne haczyki. Są naprawdę solidne i przy zahaczaniu sznurówek nie wyginają się i nie obkręcają w każdą stronę, jak to się nieraz zdarzało i irytowało w innych  modelach butów łyżwiarskich.
20160720_132646
Jedyne, co mi przeszkadza to podeszwa, ponieważ podczas robienia wypadów w bucie nogi będącej z tyłu zawsze się ona ściera. W poprzednich Risportach nie miałam tego problemu, tam but gładko sunął po tafli, a tutaj niestety występuje opór i ścieranie tej podeszwy, co widać wyraźnie na zdjęciu.
Bardzo podoba mi się kształt i wykończenie tego modelu buta. A więcej o materiałach użytych do produkcji Jacksonów Premiere poczytacie tutaj.

Jacksony można modelować cieplnie, aby lepiej dopasować je do stopy. Kilkakrotnie wkłada się je do specjalnego piecyka i ciepłe zakłada na nogę, aby odpowiednio uformowały się i wystygły już na stopie łyżwiarza.

Mimo, że zostało to zrobione w przypadku mojej pary butów, to i tak bardzo mnie później obtarły. Po 15 minutach jazdy stopy bolały mnie tak mocno, że musiałam je ściągać. Jednak po tygodniu było już w porządku. Moje poprzednie łyżwy były bardzo miękkie, wyrobione i złamane. Trudno było po takich papuciach wskoczyć od razu bez bólu do twardego buta.

20160720_132720
20160720_132834
Koszt:

but – 900 zł ; płoza – 729 zł  (sklep EDGE w Katowicach)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *