Majówka w Tatrach


To, że zamknęli sztuczne lodowiska nie oznacza, że nie ma tych naturalnych.

Dolina Pięciu Stawów i Morskie Oko zamarznięte -można śmigać…

DSC_0231

Ale akurat zapakowaliśmy raki do plecaków zamiast łyżew…  🙂

.

DSC_0209

Największe jezioro w Tatrach położone w Dolinie Rybiego Potoku było i jest natchnieniem dla wielu twórców.

Pogodne, ciche jak duch, co tonąc w marzeniu
leci w sfery spokojne, burzliwe ominie:
lśni jezioro zamknięte w granitów kotlinie,
jak błyszczący dyjament w stalowym pierścieniu.

Tak o Morskim Oku  pisał K.Przerwa-Tetmajer.

.

DSC_0171

Jest na pewno równie piękne latem, gdy jego toń nie jest skuta lodem i mieni się odcieniami zieleni i błękitu. Morskie Oko zamarza zazwyczaj w listopadzie, a taje w maju. Średnia maksymalna grubość jego pokrywy lodowej wynosi 56 cm. To rolba, by chyba nie odśnieżyła… za ciężka :-).

.

DSC_0191
DSC_0380

Na szlaku prowadzącym na Szpiglasową Przełęcz spotkaliśmy też dwa czarne kruki. Podobno to raczej zła wróżba (może i lepiej, że wtedy o tym wiedzieliśmy).

.

DSC_0372

Inny przesąd głosi, że nieparzysta ilość zakonnic spotkana na szlaku to dobra pogoda następnego dnia. To chyba tych, co nas mijały w deszczową sobotę musiała być nieparzysta ilość, bo w niedzielę słońce świeciło bardzo intensywnie, odbijając się od śniegu, dlatego trochę spiekliśmy sobie twarze. Byłam tak czerwona, że po powrocie do pracy, koledzy na mój widok zaczęli udawać Indian. 🙂

DSC_0339
DSC_0304
DSC_0269-HDR
DSC_0444

Przepiękne widoki. Nic tylko przycupnąć i podziwiać…

DSC_0246
DSC_0302
DSC_0449
DSC_0418

Dolina Pięciu Stawów Polskich. Idąc wytyczonym szlakiem wzdłuż doliny można dojść do czterech stawów (Przedni, Mały, Wielki i Czarny). Staw Zadni jest poza zasięgiem pieszych ścieżek, jednak widać go dobrze z drogi prowadzącej na Zawrat. Znajduje się tam jeszcze wprawdzie jeden zbiornik wodny – Bawole Oko. Jest on jednak tak mały, że nie został wzięty pod uwagę przy nadawaniu dolinie nazwy.

DSC_0274

Ostatniego dnia wybraliśmy się na Sarnią Skałę nazywaną dawniej Małą Świnicą, Świniczką lub Świnią Skałą. Była ona kiedyś mocno penetrowana przez poszukiwaczy skarbów. Na niektórych kamieniach, na jej szczycie zachowały się wyryte przez nich rozmaite znaki. Jest z niej dobry widok na panoramę Zakopanego, a z drugiej strony na masyw Giewontu.

 

DSC_0563

Siedząc na skałkach, zajadaliśmy śniadanie, popijając je pyszną herbatą z termosu. Podziwialiśmy piękne okoliczności przyrody, a przed sobą mieliśmy owiany cienkimi obłokami szczyt Giewontu.

DSC_0571
DSC_0082

A tutaj skrzat na Nosalu :-). Nazwa tej góry pochodzi od kształtu skał od północno-zachodniej strony, które podobno przypominają nos.

DSC_0092
DSC_0089
DSC_0079-HDR
Z wierzchołka opada strome urwisko, z którego niestety dawniej zdarzały się wypadki. Szczególnie wśród poszukiwaczy szarotek…
DSC_0040

Krzesełko dla strudzonego wędrowca…

DSC_0612
A taki oto okaz Basi zwabił jeden z turystów, stukaniem trzymanych w dłoni orzechów. Wiewióra jak widać nie wzgardziła tym poczęstunkiem.
DSC_0558
Była to moja pierwsza i jak najbardziej udana wizyta w Zakopanem. Po raz pierwszy mogłam napawać się widokiem piękna tatrzańskich szczytów z bliska. Tomka Tatry nauczyły kiedyś szacunku do gór i pokory. A mnie chyba przekonały, że górskie wędrówki nie muszą być wcale takie nudne :-).

„Góry to nasze spiętrzone marzenia, góry to ludzie, którzy je niosą w plecaku… „

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *