Mój rower 2


Czy pamięta się ten pierwszy? Z pikowanym siodełkiem i żółtymi rączkami przypominającymi dwie kolby kukurydzy? Taki na czterech kółkach? A potem na dwóch, ale z kijem wsadzonym z tyłu, aby tato mógł przytrzymywać go i biec za nami, asekurując, abyśmy nie stracili równowagi i opanowali jazdę. Jazdę poważną, taką, co pozostawia, po przejechaniu przez podwórkową kałużę, już tylko jeden ślad!

Wtedy, na Polnej przy bloku, obejrzałam się pewna, że tata jest tuż za mną i mnie trzyma. Został jednak kilkanaście metrów wstecz, a ja jechałam już sama…

Parę dni temu usiadłam na wrocławskim Rynku przed wielkim ekranem (trwał wtedy Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty). Po chwili zauważyłam, że stoi przede mną Artur Żmijewski (!) 🙂 , grający jedną z głównych ról w mającym się lada moment zacząć filmie Mój rower. Obok niego siedział Michał Urbaniak, którego rola była debiutem aktorskim, ale jak stwierdził w jednym z wywiadów: aktorstwo jest zbieżne z muzykowaniem, jeśli czuje się muzykę i potrafi się zagrać prawdę, to na ekranie również potrafi się odegrać i przekazać coś prawdziwego.  Udało mu się to po stokroć! Naprawdę dobry polski film, warty obejrzenia. Rewelacyjna muzyka, swobodne mądre dialogi. Wróżę mu sukces.

Każdy alkohol jest bardzo dobry, z wyjątkiem denaturatu, który jest dobry.

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 komentarzy do “Mój rower