Tęsknota za światem ciszy


Ostatnio wracałam z Bielan Wrocławskich autobusem pełnym rozgadanych, głośnych, przekrzykujących się i denerwujących ludzi i zatęskniłam za wizytami w PZG, gdzie sala była wypełniona ludźmi, a panowała cisza, mimo iż wszyscy ze sobą rozmawiali…

Rozpoczynając naukę pierwszych znaków migowych odniosłam wrażenie, że są one o wiele bardziej prawdziwe i naturalne od słów, którymi ludzie słyszący posługują się na co dzień.

Prawdą jest, że absolutnie żaden człowiek, który nie urodził się głuchy, nie jest w stanie wyobrazić sobie, czym jest świat, w którym od samego początku panuje cisza. Zatkanie sobie na jakiś czas uszu palcami błędnie prowadzi do rozumienia głuchoty jako utraty jednego ze zmysłów, a w efekcie myśli się o tym w kategoriach niepełnosprawności i wielkiego nieszczęścia. Należy zrozumieć, że jeśli osoba głucha nigdy wcześniej nie zaznała możliwości odbierania dźwięków, to fakt, że nie słyszy, jest dla niej zupełnie naturalny. Wskutek tego jej postrzeganie świata, funkcjonowanie w społeczeństwie oraz komunikacja międzyludzka przebiegają w formie znacznie odbiegającej od tej, w jakiej przywykły to robić osoby słyszące, co niejednokrotnie budzi niepokój i kontrowersje.

Kolejna rzecz : język migowy to nie to samo, co język migany! Kiedyś na gumtree zamieściłam ogłoszenie o korepetycjach z języka miganego. Otrzymałam prywatną wiadomość o treści: ” Popraw sobie w ogłoszeniu język migowy a nie migany. Taka literówka.  Pozdrawiam”

Żadna k… literówka! Różnica między tymi dwoma manualnymi formami przekazu jest zbyt istotna, żeby traktować migany i migowy jako synonimy , albo, co gorsza mówić o jakiejś literówce!

Język migowy a język migany

Potocznie mówi się o języku migowym a ludzie, niezaznajomieni z zagadnieniem głuchoty, nie zdają sobie sprawy, że istnieje system językowo-migowy (SJM) i polski język migowy (PJM). Wbrew powszechnie panującym przeświadczeniom, ten pierwszy (zwany też językiem miganym) nie jest tożsamy z naturalnym językiem głuchych, czyli z językiem migowym.

            Według Marka Świdzińskiego SJM został stworzony w wyniku polityki edukacyjnej słyszących wobec głuchych zapoczątkowanej w XIX wieku. Na skutek Kongresu Nauczycieli dla Niesłyszących, mającego miejsce w 1880 roku w Mediolanie (odmówiono w nim udziału głuchym nauczycielom), upowszechniona została metoda niemieckich pedagogów, którzy uważali głuchych za osoby z defektem. Według nich, trzeba było niesłyszących na siłę nauczyć mówić i słyszeć dla ich własnego dobra. Według nich, komunikacja migowa opóźniała mowę, dlatego zakazywano posługiwania się nią. W szkołach, dzieci, które zostały nakryte na stosowaniu języka migowego, były zamykane w karcerze albo bite, wiązano im też ręce. Edukacja oparta tylko na mówieniu (zwana doktryną oralizmu) doprowadziła do pozbawienia głuchych z większości krajów własnego języka na ponad sto lat.

Język migany został więc stworzony przez słyszących surdopedagogów jako środek mający, w intencji twórców, ułatwić niesłyszącym naukę języka polskiego. Podstawą SJM jest polszczyzna mówiona. Zdanie, słowo po słowie, przekładane jest na szereg znaków miganych, jest to dokładne odzwierciedlenie w przekazie miganym tekstu polskiego wraz z końcówkami fleksyjnymi. Język migany opiera się na polskiej gramatyce, a do przekazywania tematów leksemów wykorzystywane są w nim znaki ideograficzne, natomiast do przekazu morfemów gramatycznych używa się znaków daktylograficznych. Ten sztuczny rodzaj języka stosuje się w nauczaniu dzieci niesłyszących języka polskiego w formie fonicznej i pisanej opierając się na języku migowym oraz w kontaktach z osobami, które straciły słuch mając już opanowaną strukturę gramatyczną języka polskiego, przy czym jednoczesne przedstawianie wypowiedzi słownej znakami języka migowego czyni prostszym odczytywanie mowy   z ust. System ten nie przynosi rezultatów w nauczaniu języka ojczystego jako pierwszego języka, może jednak ułatwić naukę rodowitego języka, jako drugiego.

Odpowiedniki polskiego SJM istnieją również w krajach, gdzie jest rozwinięty system edukacji głuchych (nie jest to polski wynalazek). W języku angielskim języki migane określa się mianem signed languages (w opozycji do języków migowych – sign languages). Polski SJM został w całości opracowany w latach 1964-1965 przez Bogdana Szczepankowskiego a do szkół zaczęto go wprowadzać pod koniec lat osiemdziesiątych, ponieważ zakaz używania języka migowego obowiązywał do 1984 roku. SJM zmonopolizował edukację głuchych, co sprawiło, że zaczął wypierać naturalny sposób porozumiewania się osób niesłyszących, czyli język migowy. Skonstruowany przez słyszących system rehabilitacji odebrał osobom głuchym prawo wyboru, zostali oni zmuszeni używać języka miganego, dlatego ma on swoich zażartych antagonistów w środowisku osób należących do kultury głuchych bądź bezpośrednio     z nią związanych. Jest ostro krytykowany, uważany za sztuczny i wygodny tylko dla słyszących kod. System jest całkowicie podporządkowany językowi polskiemu, więc razem z nim ewoluuje, głusi nie mogą sami go modyfikować. Budzi wiele kontrowersji, ponieważ na przykład w nauce Polaków języka angielskiego nie stosuje się przecież pośredniego języka, w którym występują polskie słowa, ale angielska gramatyka. Z drugiej jednak strony, mimo, że opanowanie go przez osoby słyszące nie umożliwia swobodnej dyskusji w języku migowym na każdy temat, to pozwala porozumieć się na poziomie najbardziej podstawowym, załatwić prostą sprawę w urzędzie bądź na poczcie, pomóc podczas wizyty u lekarza.

PJM to język naturalny, który powstał z naturalnych potrzeb komunikacyjnych głuchych, ma gramatykę pozycyjną, w której sens zdania determinuje porządek wyrazów w zdaniu a nie końcówki fleksyjne. Jest on ponadto językiem przestrzennym. Oznacza to, że znaki migowe wykorzystują przestrzeń, w której są przekazywane. Kierunek, miejsce i sposób przekazywania znaku może być nośnikiem dodatkowych treści. Wykonanie ich w systemie językowo-migowym jest trudniejsze lub niemożliwe. W języku migowym nie funkcjonują spójniki, granice zdania podrzędnego przekazuje się za pomocą mimiki.

Słowo polski występujące w nazwie polski język migowy nie znaczy, że jest on analogiczny do języka polskiego, ale że jest używany przez głuchych w Polsce,    w przeciwieństwie do głuchych w innych krajach. Wbrew popularnym opiniom nie ma jednego ogólnoświatowego języka migowego, ale wiele w pełni wykształconych języków, których zakresy czasem nie odpowiadają zakresom języków mówionych. Przykładowo brytyjski język migowy (British Sign Language w skrócie BSL) jest zupełnie różny od amerykańskiego języka migowego (ASL) mimo, że słyszący mieszkańcy tych krajów posługują się tym samym językiem. Polski język migowy jest historycznie powiązany z francuskim i amerykańskim językiem migowym i nie jest podobny z perspektywy gramatycznej językowi polskiemu, lecz językom analitycznym nie mającym fleksji. Polski język migowy stanowi wyłącznie manualną formę przekazu tzn. w odróżnieniu od języka miganego, nie używa się w nim pomocniczo mowy. To język, który ewoluuje, można w nim, jak w każdym języku fonicznym, żartować bądź tworzyć poezję lub przekazywać naukowe treści.

Bibliografia:

Białas M., Głusi Język Metafora, Piotrków Trybunalski 2007, s. 117.

Szczepankowski. B., Koncewicz D., Język migowy w terapii., s. 26-31.

Szaraniec A., Głuchy nie znaczy gorszy, [w:]Uniwersal.info, magazyn studentów Uniwersytetu Wrocławskiego,  listopad/grudzień 2010, s. 6-7.

Łukaszewska K., Matematyka po chińsku, czyli jak wygląda sytuacja Głuchych w Polsce, [w:] Uniwersytet Warszawski, pismo uczelni, 4 (78) lipiec-sierpień 2010, s.18-19.

Woźniak O., Głusi swój język mają, [w:] Gazeta Wyborcza 2008-04-05. Artykuł dostępny pod adresem: http://www.logopedia.net.pl/artykuly/166/glusi-swoj-jezyk-maja.html [stan na: 2012-04-13].

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *