Wspomnienia Małgorzaty Grajcar-Cieślak 1


małgorzata grajcar andrzej dostatniMistrzostwa Polski, które najlepiej pamiętam odbywały się w Łodzi przy dużym wsparciu mojej rodziny i przyjaciół. Oczekiwania względem naszej pary były jednocześnie duże i małe. Wszyscy w napięciu czekali na nasz start, ponieważ jeździliśmy w parze dopiero cztery miesiące. To bardzo krótko, aby prezentować wysoką formę na czekających nas Mistrzostwach Polski i Europy. A jednak… udało się! Było to spore zaskoczenie dla sędziów, trenerów i działaczy. Z trudem na to zapracowaliśmy, a warunki nie były sprzyjające. Mieliśmy jeden trening dziennie od godziny 21:00 do 23:00. Ze względu na bardzo częste awarie hali „Oliwia” w Gdańsku wciąż musieliśmy szukać nowego miejsca do treningów na lodzie. Mistrzostwa Europy również okazały się niebywałym sukcesem. Ten start pamiętam jako wspaniałe wydarzenie. Tak bardzo chciałam wystąpić i pokazać się na „dużej scenie”! Myślę, że motywacja i zapał były sprzymierzeńcami odniesionego przez nas sukcesu. 9 miejsce było dla wszystkich niespodzianką.

Cudownie wspominam również kolejne Mistrzostwa Europy w Petersburgu (Leningradzie). Ta wspaniała widownia, te owacje przy naszej sambie! Liczna publiczność przybyła wtedy z Polski, aby nam kibicować. To było coś niesamowitego!

W rewii, w której jeździłam niecałe dwa lata po zakończonej dość szybko karierze zawodniczej, musiałam mieć beżowy kolor butów łyżwiarskich. To była świetna przygoda w świecie Disney’a!

Podziwiam wszystkich, którzy zdecydowali nauczyć się jeździć na łyżwach w wieku dojrzałym. Wymaga to ogromnego samozaparcia i konsekwencji. Dyscyplina jaką jest łyżwiarstwo wymaga ogólnej sprawności fizycznej oraz dobrej kondycji, dlatego też na początek radziłabym wszystkim zadbać o stan zdrowia i swoją sprawność. Przygotować ciało do wysiłku łyżwiarskiego na sali gimnastycznej, siłowni. Wzmocnić nogi, plecy, brzuch. To wszystko, co ma nam dać w czasie lekcji łyżwiarstwa wsparcie do uprawiania tej dyscypliny, bezpiecznie i odpowiedzialnie. Za wszystkich trzymam kciuki !

Małgorzata Grajcar – Cieślak


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarz do “Wspomnienia Małgorzaty Grajcar-Cieślak