37. PKO Wrocław Maraton

16 Września 2019

Maraton. Każdy gdzieś do niego trenował. Pokonywał kilometry w swoich miejscach, miastach. Spotykamy się wszyscy na jednej trasie, łączymy każdy swój wysiłek. Tak, jak mam lodowisko puste dla siebie na zawodach na tych kilka minut - tak tu mam puste ulice na kilka godzin i czuję wtedy wolność i skrzydła.


A gdy już dokona się niemożliwego, to następnego dnia wydaje się to być takie nierealne! Ale ból mięśni na każdym kroku udowadnia, że to jednak miało miejsce. A kiedy ból przemija, odciski i otarcia schodzą z ciała - pozostają już tylko zdjęcia, wspomnienia wielkiej walki  i życzliwych ludzi spotkanych na trasie, kolejny medal brzdękający na wieszaczku. Po takim biegu wszystko lepiej smakuje. I piwo i jedzenie i odpoczynek, bo mocno się na to zasłużyło i tak bardzo się to docenia. No i życie lepiej smakuje, bo się nie zginęło na trasie! Niezastąpione emocje.