To i owo

Ania i 40 obiektywów - efekty konkursowej sesji zdjęciowej

8 Września 2019

... czyli rolki figurowe, frisbee i najlepszy pies Nitro.


Anię poznałam na zajęciach pole dance. Wiadomo, że najlepszych ludzi poznaje się w miejsach, w których realizuje się swoje pasje. Jak się dowiedziałam później, Ania praktycznie od zawsze interesowała się fotografią. 

W czerwcu na swojej stronie na fejsie ogłosiła konkurs z okazji okrągłej liczby polubień. W komentarzu trzeba było opisać swoją wymarzoną sesję zdjęciową. 
 


No to napisałam: "Sesja, o której myślę, że byłaby idealna to taka z w pełni swobodną atmosferą, więc dobrze jeśli fotograf zna się wcześniej z modelką (mamy to - pierwszy plusik).
Po drugie, to fotograf, który chciałabym, żeby zrobił mi foty życia musi rozumieć pasję i/lub być blisko sportu, hobby, które uwiecznia, a najlepiej sam se go również uprawiać (drugi plusik), wcześniejsze foty z portfolio fotografa muszą się mnie podobać (trzeci plusik).
Mamy już przynajmniej ze 3 przesłanki, które mówią, że moja wymarzona sesja musi się odbyć z Tobą..."
 

No i cóż, w lipcu ogłosiła mnie zwycięzcą, a w sierpniu spotkałyśmy na sesji zdjęciowej! I było na niej właśnie tak, jak napisałam w komentarzu. Były rolki figurowe, było firsbee, był arbuz, a co najważniejsze: był z nami mądry i bardzo skoczny pies Nitro. (Mlem!)
Dziękuję serdecznie Asi (joanna.b.makeup) za wspaniały, bardzo naturalny makijaż na tę sesję. 
 


A z Anią widzimy się znów 21 września na kolejnej sesji, tym razem na kołach. Już nie mogę się doczekać! A więcej pięknych fot jej autorstwa możecie zobaczyć na jej Instagramie i Facebooku. Mnie urzekły zwłaszcza plenery na kole i rurkowym stage'u!

A poniżej galeria zdjęć i więcej kadrów z mojej konkursowej sesji zdjęciowej. Foty poszły już do wywołania, będzie wspaniała pamiątka do albumu!