Poradniki

Jak przygotować się do amatorskich zawodów łyżwiarskich? cz.2

27 Grudnia 2015

Czas na drugi odcinek wpisu dotyczącego przygotowań do amatorskich zawodów łyżwiarskich.

W części pierwszej opisałam 9 czynności, których wykonanie przed zawodami jest niezbędne lub też może sprawić, że Twój start będzie bardziej udany.

Dziś dam Ci kilka wskazówek dotyczących tego, co musisz ze sobą zabrać wyjeżdżając na zawody. Opiszę też kilka istotnych detali, o których lepiej nie zapomnieć przed Twoim wjazdem na lód, ale także podczas oczekiwania na swoją kolej. Zacznijmy jednak od tego, co musisz włożyć do swojej walizki…

1. Dobrze się spakuj


Na dzień przed wyjazdem na zawody warto spakować walizkę. Oprócz oczywiście łyżew włóż do niej również obuwie sportowe, które założysz do rozgrzewki „na sucho”. Poniżej zamieszczam listę rzeczy, które zwykle biorę ze sobą. Mam nadzieję, że Ci się przyda.

Checklista
  • łyżwy + akcesoria (ochraniacze, ściereczka do wytarcia płóz, śpioszki, ewentualnie zapasowe sznurówki)
  • sukienka/kostium + wszystkie elementy stroju:
  • rajstopy (najlepiej dwie pary),
  • butkawry,
  • skarpetki, bielizna, (cielista, wycięta – taka, która nie wystaje spod sukienki!)
  • rękawiczki
  • dobry humor
  • sportowe obuwie
  • bluza sportowa na rozgrzewkę przed startem
  • zaświadczenie lekarskie
  • podpisana płyta CD z nagraną muzyką + pendrive z muzyką
  • aparat/kamera + ładowarka
  • wydrukowany program startów
  • pluszowy miś, którego rzucisz komuś na taflę
  • małe lusterko
  • grzebień, lakier, gumki i wsuwki do włosów, kosmetyki
  • agrafka, igła+nici
  • chusteczki higieniczne
  • mała butelka niegazowanej wody mineralnej
  • czekoladowy baton i banan na zastrzyk energii przed startem

2. Przyszykuj się do występu

 

No dobrze, masz wszystko, czego potrzebujesz, a może nawet jeszcze więcej. Spakowałeś walizkę, docierasz na miejsce na kilka dobrych godzin przed rozpoczęciem Twojej konkurencji. Bierzesz udział w losowaniu kolejności startów, dostarczasz organizatorom zaświadczenie lekarskie i CD z muzyką. Teraz masz czas na odpowiednie przyszykowanie się do występu.

  • Mimo, że stres czasem nie pozwala, to postaraj się zjeść spokojnie ciepły posiłek. Musisz mieć siłę, aby przejechać swój program.
  • Posiedź na trybunach i pooglądaj występy innych. Zawody łyżwiarskie to doskonała okazja, aby zobaczyć umiejętności innych łyżwiarzy i czerpać z ich przejazdów coraz to nowe inspiracje i motywację do nauki nowych, efektownych elementów.
  • Na niecałą godzinę przed startem, zacznij się powoli rozgrzewać słuchając muzyki, do której pojedziesz. Przypomnij sobie po kolei wszystkie elementy, jakie zawrzesz w swoim programie. Potruchtaj, porozciągaj się, porób wypady, przejedź „na sucho” swój program. Zrób sobie krótki trening imitacyjny swoich skoków, jaskółek etc..
  • Pół godziny przed startem zjedz banana albo czekoladowego batona. Mnie to zawsze dodaje mocy.


3. Skup się przed startem


Przed Twoją rozgrzewką na lodzie zostaw przy bandzie chusteczki higieniczne i wodę mineralną.
Jeśli startujesz jako pierwszy, to gdy podczas 5 minutowej rozgrzewki na lodzie usłyszysz głos prowadzącego, który mówi: „do zakończenia rozgrzewki pozostała jedna minuta” – zejdź z tafli. Odetchnij, zdejmij bluzę i rękawiczki, napij się wody, wydmuchaj nosek, weź głęboki oddech i skup się przed rozpoczęciem swojego występu.
Jeśli startujesz jako ostatni, raczej nie oglądaj występów swoich konkurentów. Z doświadczenia wiem, że to nie pomaga. Nieraz po obejrzeniu świetnego występu poprzedniczki, wjeżdżałam na taflę już nieco zrezygnowana, a niepotrzebnie! Skup się w tym momencie wyłącznie na tym, co masz pojechać. Na oglądanie innych miałeś czas wcześniej .
Jeśli masz rajstopy nakładane na buta, na czas rozgrzewki podwiń je nad kostkę, aby się nie pomoczyły lub nie podziurawiły przed Twoim występem. Po zakończeniu rozgrzewki na lodzie, jeśli masz czas – przewiąż jeszcze raz łyżwiarskie buty.
Zawody często lubią się przedłuuuużać – weź to pod uwagę kupując bilet powrotny.
 
Pamiętaj o uśmiechu! Powodzenia!

uptade: dorzucam jeszcze kilka cennych rad od Magdaleny Tascher:

1) coraz więcej z nas robi losowanie internetowe i dzięki temu, nie trzeba przychodzić duuuużo wcześniej, można lepiej zaplanować czas, bo już na dzień-dwa przed zawodami wiecie, który macie numer.

2) muzyka – u nas na przykład przesyłana jest wcześniej, po to, żeby nie było później problemów z niedziałającymi plikami, bo wiemy, że to zawsze stres dla występującego. W Warszawie na Walley Cup mamy też profesjonalną ekipę nagłośnieniową, więc poziom dźwięku jest wyrównany – tak czy siak, trzeba mieć kopię muzyki ze sobą i to nie schowaną na dnie walizki – najlepiej blisko w zasięgu. Parę razy byłam świadkiem problemów technicznych i ogromnej nerwówki trenera i zawodnika.

3) jeśli jedziecie ostatni w rozgrzewce, a przed Wami startuje 6 zawodników, to dobrze jest się jeszcze dobrze rozgrzać przed swoim występem, bo zupełnie „ostygniecie” 

A tak w ogóle, to pamiętajcie, że całe show zaczyna się już od momentu wjazdu na rozgrzewkę, a kończy się dopiero za bandą. Zawsze super wrażenie robią te osoby, które wytrzymują końcową pozę, pamiętają o uśmiechu, na rozgrzewkę wjeżdżają pewnie, nie uciekają wzrokiem, nie garbią się.