To i owo

Lodowisko w Budapeszcie

2 Września 2015

Relacja z wizyty na tafli w Budapeszcie.

Tekst jest kontynuacją wpisu Lodowisko w Wiedniu

...następnego dnia zwiedzają zakamarki stolicy Węgier. Wiatr bywał tego dnia tak silny, że prawie zwiało ich z mostu do Dunaju. 

Wieczorem znaleźli się na tafli między kolumnadą Placu Bohaterów a Zamkiem Vajdahunyad. 

Városligeti Műjégpálya to ogólnodostępne największe (180 na 67 metrów) i najstarsze  (otwarte w 1870 roku) lodowisko Europy. Podobno system rurek chłodzących ma łączną długość 210 km. Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej odbywały się tu mistrzostwa świata w łyżwiarstwie figurowym. W latach 2009-2011 lodowisko odnowiono kosztem 16 mln euro. Zmodernizowano także historyczny, neobarokowy budynek lodowiska z 1893 roku. Jego klimat jest wprost niesamowity. Choć tafla była już dość sfatygowana, jeździło się im wspaniale.

Cena za bilet dla pełnoletniego łyżwiarza to 2000 forintów. Szczegóły na stronie lodowiska.


Najlepiej specyfikę tafli w Budapeszcie oddaje opis naszego kolegi Sławka:

Műjégpálya, korcsolya, jég – dla obcokrajowca, który większość swojego wolnego czasu spędza na lodowiskach i nie zna języka sadomasochistów lingwistycznych i miłośników papryki, tokaja i Sacher torta, były jednymi z pierwszych opanowanych zwrotów. Rozpisywanie się nad urodą Budapesztu i multikulturowością Węgier, nie ma większego sensu, ponieważ o gustach się nie dyskutuje i każdy sam na własnej skórze musi się o tym przekonać. Oczywistym jest, że większość turystów odwiedza Budapeszt głównie z powodu naddunajskiej architektury, łaźń i term, widoków ze Wzgórza Gellerta, najstarszej linii metra w kontynentalnej części Europy, wyśmienitego wina oraz niedalekiego Balatonu i Hajdúszoboszló. Mało kto jednak jako główny punkt wycieczek wybiera Városliget (park miejski). Ta zielona enklawa w prawie samym sercu Pesztu to kompleks parków, budapesztańskiego zoo, parku rozrywki, łaźni, ponad stuletniej kopii zamku (Vajdahunyad Castle) oraz sztucznego jeziora, które w okresie zimowym zamienia się w Városligeti Műjégpálya – największe na świecie sztuczne lodowisko pod gołym niebem. Prawie każdy odwiedzający tę lodową świątynię, zostaje porażony jego ogromem, zwłaszcza łyżwiarze, przyzwyczajeni do spartańskich, wrocławskich warunków. Przekonają się, że zamiast białych ścian hali lodowiska, mogą oglądać oświetlony zamek, neoklasycystyczny budynek kas i przebieralni, drzewa i niebo. Usłyszą w tle najnowsze hity, muzyczne evergreeny i klasyczne walce zamiast zapętlonej płyty z darmową muzyką, której nie ośmielą się puścić nawet małe wiejskie dyskoteki. Posmakują smaku gorącego i aromatycznego foralbor, zjedzą słodki kurtoskolacs i usłyszą chyba wszystkie języki świata.