Łyżwy na zamarzniętym jeziorze Geroldsee. Galeria zdjeć i wrażenia Sary z jej wyprawy w Alpy

30 Stycznia 2020

Chyba każda łyżwiarka marzy, aby pojeździć po naturalnym jeziorze w scenerii rodem z filmów czy seriali na Netflixie. Moje marzenie w końcu się spełniło, a uczucie jakie miałam rysując pierwsze ślady na idealnie gładkiej tafli, otoczona górami, przy wschodzie słońca i jego promieniami na mojej twarzy trudno opisać. A ten chrupiący dźwięk lodu? Jest zupełnie inny niż na sztucznym lodowisku.


Od dobrych kilku lat powtarzam wszystkim, że nie nawidzę gór. Odkąd pamiętam kojarzyły mi się one tylko z meczącym wchodzeniem i schodzeniem ze szczytów albo jazdą na nartach i snowboardzie, której nie mogłam spróbować przez kontuzje kolana.

+ 8 °C, a jezioro czynne! :) 

W nowym roku, który rozpoczął się lawiną zmian, pierwszy raz od lat dałam się namówić na wyjazd w góry. Spakowałam łyżwy bez przekonania, bo prognozy pogodowe przewidywały 8 stopni na plusie. Taka temperatura jest często przeszkodą, by funkcjonowały sztuczne, otwarte lodowiska, a co dopiero zamrożone jezioro!

W pierwszy poranek po przyjeździe w Alpy, zostałam niesamowicie zaskoczona, było jezioro, był lód! Zostawiłam znajomych i pobiegłam do auta po łyżwy. Weszłam na lód, zanim w ogóle zdążyłam się zakwaterować.

Chyba każda łyżwiarka marzy, by pojeździć po naturalnym jeziorze w scenerii rodem z filmów czy seriali na Netflixie. Moje marzenie w końcu się spełniło, a uczucie jakie miałam rysując pierwsze ślady na idealnie gładkiej tafli, otoczona górami, przy wschodzie słońca i jego promieniami na mojej twarzy trudno opisać. I ten chrupiący dźwięk lodu! Zupełnie inny niż na sztucznym lodowisku.
 



Życzę, aby każdy łyżwiarz choć raz w życiu miał okazję przeżyć coś takiego


Zakochałam się i jest mi ciągle mało. Zmieniłam totalnie spojrzenie na wyjazdy w góry i uświadomiłam sobie, jak magiczne są wschody słońca. Z pełną świadomością mogę stwierdzić, że to był najpiękniejszy poranek w moim życiu! W planach mam porysowanie jeszcze kilku jezior w Alpach, Skandynawii i w Kanadzie. Życzę, aby każdy łyżwiarz choć raz w życiu miał okazję przeżyć coś takiego. 
   
  • Zajrzyj po więcej inspiracji na Instagram Sary >>KLIKNIJ TUTAJ<<
  • Zobacz galerię przecudownych zdjęć z wyprawy w Alpy. Ich autorem jest Kamil Dziubczyński. Zajrzyjcie na jego Instagram po więcej pięknych kadrów >>KLIK<<

Niezapomniana jazda figurowa po zamarzniętym jeziorze Geroldsee! Ach :) Mam nadzieję, że życzenia Sary dla wszystkich łyżwiarzy, w tym również i dla mnie się spełnią. Być może uda się pojeździć w naturalnych okolicznościach przyrody podczas najbliższego wyjazdu do Szwecji? Trzymajcie kciuki.