Łyżwiarstwo figurowe / Historie łyżwiarzy amatorów

Wojciech

26 Lutego 2019

„W łyżwiarstwie jest jakaś niewypowiedziana mistyka zaczynająca się już w szatni lodowiska”.

Jeżdżę na łyżwach od trzynastu lat, ale figurowo od sześciu. Ten sport daje mi kilka rzeczy: satysfakcję z ruchu zgodnego z ulubiona muzyką, podtrzymanie sprawności fizycznej oraz uznanie pewnych ludzi czyli zaspokojenie mojej próżności :).
 

Wypełnia mi czas i jest odskocznią od szarzyzny życia. Moje najfajniejsze wspomnienie to chyba to, jak na ślizgawkach spotykałem dawnych kolegów z liceum i raz się zdarzyło, że i koleżankę też. Przez moment czułem się jak za dawnych szkolnych lat. Ostatnio już nie spotykam. Czas działa!

No cóż w lyzwiarstwie jest jakas niewypowiedziana mistyka zaczynajaca sie juz w szatni lodowiska.”

Ja do końca nie jestem pewien po co ja się tym param, a mój pesel dzwoni ostrzegawczo gdzieś na szczycie trybun.

Wojciech