Warsztaty

Wszystkie drogi prowadzą na trening

14 Lipca 2015

Od niedzieli 12 lipca do niedzieli 19 lipca przebywamy nad Olzą. Jesteśmy w mieście, w którym są magiczne mosty. Stojąc na nich w odpowiednim rozkroku możesz być w dwóch państwach jednocześnie. Tessin, Teschin, Cieszyn. To tu odbywa się letni obóz łyżwiarski Walleya.

Na lodzie trenujemy w Czeskim Cieszynie, tam też (rozkładając maty na na korcie tenisowym) ćwiczymy wszechstronnie. Wycisk imitacyjny oraz tańce są w Gościńcu Sportowym przy ul. Łyska, a my mieszkamy na Srebrnej. Trzeba się więc trochę nachodzić. Udało nam się już z Agnieszką dotrzeć do Gościńca trzema różnymi drogami. Wychodząc z hotelu możemy skręcić w prawo albo w lewo, ale też w lewo i w prawo, a i tak dojdziemy na trening.

Podczas tańców z Tomkiem można poczuć afrykańskie i dancehallowe rytmy, na porannej imitacji wylać siódme poty, a na lodzie odkrywać na nowo trójki przodem wewnątrz. Grając w Taboo poznawać nowe słowa  (anorak), a w grze Tarantula Tango mylić osła (iha iha) z baranem lub krową.

Jest ciekawie, po dwóch dniach ostrej treningowej zaprawy ledwo chodzę, wchodzę i schodzę. Jak już siądę, to długo nie wstaję. Za to skaczę coraz lepiej. Dziś na treningu indywidualnym z Pauliną pracowałam nad salchowem, rittbergerem i flipem. Boję się myśleć co będzie jutro.